Skip to Content

Skąd Brać Pieniądze Na Podróże: Za Co Podróżuję?

Skąd Brać Pieniądze Na Podróże: Za Co Podróżuję?

Dużo podróżowałam przez większość mojego życia. W ciągu ostatnich 10 lat, podróżowałam 5 do 10 razy w roku podczas pobytu za granicą. Nie dziwi fakt, że wiele osób pyta mnie, jak mi się to udaje. 

Nigdy nie byłam bogata, ani nie wyszłam bogato za mąż. Moja rodzina nigdy nie zabierała mnie do luksusowych kurortów. Tak naprawdę co roku odwiedzaliśmy ten sam pensjonat nad polskim morzem. W tym poście, opowiem Wam, jak mogę sobie pozwolić na tyle podróży.

Za Co Podróżowałam Przed Blogiem?

Niektórzy ludzie (prawdopodobnie większość) mogą sądzić, że swoje fundusze dostałam od pewnego magicznego sponsora. W rezultacie, uważają, że nigdy nie będą w stanie robić tego co ja – podróżować po świecie. żyć niezależnie, studiować za granicą. Muszę Was rozczarować. Podróżowanie nie zawsze było moją pracą. Przynajmniej nie od samego początku.

Chociaż jest możliwość, aby płacono Wam za podróżowanie, to zupełnie inna historia niż praca jako  bloger podróżniczy, gdy rzeczywiście trzeba pracować, zamiast popijać koktajle na plaży całymi dniami. Pomimo tego, co możecie przeczytać u niektórych znanych blogerów podróżniczych, którzy regularnie jeżdżą na wycieczki prasowe (press tripy), nie wszyscy dostają za to wynagrodzenie.

Jeśli chodzi o mnie, zaczęłam blogować w 2010, ale Anna Everywhere powstała dopiero w 2014. Przerodziło się to w moją pracę na pełen etat w 2015. Pamiętajcie jednak, że podróżowałam na własną rękę od 16 roku życia…

Moja pierwsza wycieczka solowa-Egipt 2007

Moja pierwsza solowa wycieczka – Egipt 2007.


Jak Podróżowałam Przed Blogowaniem?

Najczęstszym założeniem jest, żeby podróżować, trzeba być bogatym. Ale jeśli kupujecie dobre kosmetyki lub chodzicie codziennie do Starbucksa, czy ktoś automatycznie zakłada, że jesteście bogaci? Nie. Nikt Was również nie pyta, kto płaci za to wszystko. Jednak podróże mają pewnego rodzaju finansowy stygmat.

Po prostu zawsze wiedziałam, że chcę podróżować. Za każdym razem, gdy dostawałam pieniądze na Boże Narodzenie lub urodziny, odkładałam je na później. Chociaż to nie było dużo, ziarnko do ziarnka, wszystko się kumulowało.

Można by pomyśleć, że to niemożliwe, aby nastolatka zaoszczędziła tyle pieniędzy. Nigdy nie byłam fanką kosmetyków upiększających (moją pierwszą maskę na twarz nałożyłam w wieku 29 lat haha!) i nie byłam fanką drogich ubrań i nadal nie jestem. Plus, nie wychodziłam i nie imprezowałam tyle ile moi znajomi.

W Polsce legalnie można pracować po ukończeniu 18 roku życia. Stąd, moje możliwości pracy ograniczały się do korepetycji i wszystkiego, co nie wymagało oficjalnego zatrudnienia. Pisałam wypracowania dla kolegów i koleżanek z klasy, udzielałam korepetycji. W chwili, gdy ukończyłam 18 lat, po liceum a przed studiami, zaczęłam pracować w gastronomii i hotelarstwie.

W niektórych krajach (w jeden z nich miałam okazję studiować), za dobre wyniki w nauce możecie dostać stypendium naukowe. Ponieważ edukacja wyższa była bezpłatna, w rzeczywiście zarabiałam na studiowaniu! Udało mi się zaoszczędzić na moje podróże. Znalazłam również kilka dorywczych zajęć za granicą. Na świecie istnieje wiele możliwości, jeśli nie jesteśmy wybredni.

Spotkałam wiele osób, które uważały, że praca podczas studiów jako kelnerka czy za barem była poniżej ich godności. Zdecydowanie się z tym nie zgadzam. To nie jest ścieżka kariery zawodowej, a jedynie sposób na zarabianie pieniędzy.

Barmańskie

Bartending w Londynie

Podczas studiów podyplomowych w Wielkiej Brytanii, wieczorami pracowałam w barze. Jako stażystce, w 2010 udało mi się kupić bilet do Zimbabwe i na Sri Lanka. Na początku znajomi nie mogli zrozumieć, dlaczego tak dużo pracuję. Nie mieściło im się w głowach, dlaczego chciałam lecieć do Zimbabwe, ale ja wiedziałam, że to będzie niesamowita przygoda.

Nigdy nie wzięłam żadnej pożyczki. Zawsze byłam w stanie znaleźć sposób na sfinansowanie moich wydatków dzięki dorywczej pracy. Nie zamierzam Was okłamywać: czasami mój grafik wyglądał tak: 8:00-15:00 staż, 15:30-17:00 zajęcia na uczelni, 17:30-23:45 praca za barem. To nie było łatwe, ale w końcu się opłaciło.


Niedawno przeczytałam artykuł, że czytelnicy są coraz bardziej zmęczeni blogerami, którzy twierdzą, że każdy może podróżować. Artykuły w stylu: “sprzedałem wszystko, co posiadałem i kupiłem bilet w jedną stronę”, mogą nie być pomocne dla wszystkich. Nie każdy z nas ma coś do sprzedania. Ja na przykład nie mam. Gdy zaczęłam podróżować, zaczynałam od zera: bez samochodu, bez domu, nawet bez stałej pracy.


Nie miałam samochodu lub domu do sprzedania i nie rzucam się w podroż bez planu. Niedawno napisałam artykuł o tym, dlaczego nigdy nie powiem Wam, aby podróżować zamiast iść na studia.

Nie musicie sprzedawać wszystkiego co macie, aby móc podróżować. Możecie podróżować dzięki pracy za granicą lub uzyskać stypendium. Europejczycy mogą na przykład wyjechać na wymianę w ramach programu Erasmus Mundus, który pokrywa wydatki podczas studiów zagranicznych.


Dlaczego Nie Chcę “Tylko Podróżować”?

Nigdy nie miałam zamiaru wyruszyć w długą, niekończącą się podróż dookoła świta. Nie jestem wielką fanką tego rodzaju wypraw (pomijając fakt, że nie miałam wiele do sprzedania, aby sobie na to pozwolić).

Podczas moich podróży, spotkałam wielu młodych ludzi, którzy rozpoczęli swoją przygodę, aby odkryć i zrozumieć co chcą w życiu robić i zobaczyć, gdzie los ich zaciągnie. Jakoś nie dziwi mnie fakt, że nie znaleźli odpowiedzi.

Zawsze chciałam mieć plan B. Szczególnie, że w pewnym momencie każdy podróżnik chce się gdzieś zatrzymać i osiąść. Nie chciałam zostać na lodzie. To nie musi się stać w przeciągu roku, może nie w wieku 20 lat, ale spójrzcie, jak wielu blogerów podróżniczych osiadło gdzieś na stałe w pewnym momencie ich życia. 

Tuż przed ukończeniem studiów, zdałam sobie sprawę, że zamiast wydawać pieniądze na “tylko podróżowanie”, mogłabym również wykorzystać moje wykształcenie i staż, aby podróżować równocześnie dbając o moją przyszłość.

Pojechałam do Argentyny, bo dostałam się tam na staż, studiowałam i pracowałam w Holandii, uczyłam angielskiego w Meksyku . To może wydawać się mniejszą frajdą niż picie i imprezowanie w hostelach, ale dzięki temu, co robiłam miałam szansę rzeczywiście poznać kulturę każdego miejsca, gdzie mieszkałam. Nie przejechałam przez te kraje odwiedzając tylko atrakcji turystyczne (nic w tym złego, jeśli chcecie spędzić udane wakacje!).

W rezultacie, zawsze zarabiałam pieniądze i moją świnkę skarbonkę wykorzystywałam do krótkich wycieczek w międzyczasie. Trochę też imprezowałam 😉

Mój patent na  podróżowania nie był wyjątkowy, pomysłowy czy innowacyjny. Wiele osób to robi i Wy też  możecie. Wasza sytuacja może być inna, ale jeśli naprawdę chcecie podróżować, zawsze znajdzie się sposób, aby to robić, a nawet zaoszczędzić pieniądze na boku.

Holandia 20141

Można robić mnóstwo fajnych rzeczy podczas studiów lub pracy – jak latać Cessną w Holandii!


Czy Kiedykolwiek Skończyłam Bez Grosza Przy Duszy?

TAK, bo jestem ryzykantką i podejmuję ryzykowne decyzje. W 2011, z przyczyn osobistych, musiałam opuścić Meksyk i wrócić do Europy. Życie z meksykańskim wynagrodzenia w Meksyku nie było problemem, ale trudno było oszczędzić pieniądze, aby żyć gdzie indziej.

W rezultacie wróciłam do Londynu z 80 funtami w kieszeni. Mieszkałam w domu mojej przyjaciółki przez miesiąc. Szybko znalazłam pracę w dwóch miejscach. Pracowałam dzień i noc przez pierwszy miesiąc. Dzięki temu wynająłam własne miejsce i mieszkałam całkiem wygodnie. 2 miesiące później poleciałam do Rio de Janeiro na karnawał.

Nie mówię, że trzeba zawsze bardzo ciężko pracować aby podróżować, ale jeśli wyznaczycie sobie cele i będziecie do nich dążyć, wszystko potoczy się po Waszej myśli.

Jestem naprawdę bardzo wdzięczna losowi, że wróciłam do Londynu bez pieniędzy. Dało mi to więcej pewności siebie. Teraz wiem, że wydostanę się z każdej sytuacji.

W Rio de Janeiro w lutym 2012!

W Rio de Janeiro w lutym 2012!


Jak Mój Blog Pomógł Mi Finansowo W Moich Podróżach?

Niedawno przeczytałam dyskusję blogerów podróżniczych na temat możliwości sponsorowania wyjazdów. To co zobaczyłam było przerażające. Wielu blogerów domagało się wszystkiego za darmo, jakby byli conajmniej rodziną królewską.  Odmawiało płacenia nawet w najmniejszym stopniu.

Muszę zgodzić się z artykułem Lizy Carlson, która napisała, że niestety, roszczeniowa postawa stała się wspólną cechą dla wielu blogerów podróżniczych. Ponieważ dużo podróżowałam jeszcze przed założeniem bloga, nie zawsze piszę o wycieczkach sponsorowanych. Dlatego na moim blogu możecie znaleźć zarówno wyjazdy sponsorowane jak i te niesponsorowane (obecnie większość wyjazdów nie jest sponsorowanych z własnego wybór).

Mogę również polecić kilka doskonałych blogów, na których nie będzie opisany kolejny pobyt w Radisson Blue lub zwiedzanie plaż Phuket. Mogą Wam jednak dać wskazówki dotyczące wędrówek w Etiopii, zwiedzania Kirgistanu lub innych mniej Instagramowych spotów.

I jeszcze jeść, nawet jeśli moje działania są sponsorowane...

Nawet jeśli moje działania są sponsorowane, nadal muszę coś jeść…


Czy Zarabiam Na Moim Blogu?

Od listopada 2014 jestem pełnoetatową blogerką. Jak na ironię nie z własnego wyboru. Ponieważ prowadziłam nomadyczny tryb życia i dużo podróżowałam, po prostu musiałam przekształcić mojego bloga w prawdziwy biznes.

Zanim dorobicie się fortuny na blogowaniu, istnieje mnóstwo rzeczy, które możecie zrobić jako bloggerzy: freelancing jako konsultant Social Media, wykorzystywać linki afiliacyjne, Google AdSense, posty sponsorowane i wiele innych rzeczy.

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o zarabianie na bloga i o tym jak ja obecnie zarabiam, przeczytajcie ten post. Jednak, istnieje wiele nie-blogowych sposobów dodatkowego zarabiania.


JAK ZACZĄĆ BLOG PODRÓŻNICZY? Dowiecie się tutaj.


G0354499

Szczera prawda – nigdy nie mam wystarczających pieniędzy na podróżowanie, ale i tak kupuję bilet 🙂

%d bloggers like this: